<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>GG - Supercar Club</title>
	<atom:link href="https://supercarclub.pl/tag/gg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>You drive, we care</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 May 2017 10:24:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Rywale w czerwieni</title>
		<link>https://supercarclub.pl/rywale-w-czerwieni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rywale-w-czerwieni</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jan 2013 11:02:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Supersamochody]]></category>
		<category><![CDATA[Ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[GG]]></category>
		<category><![CDATA[Gran Turismo Italia]]></category>
		<category><![CDATA[Maserati]]></category>
		<category><![CDATA[Modena]]></category>
		<category><![CDATA[supercar club poland]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.supercarclub.pl/?p=2938</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tottenham i&#160;Arsenal. Man United i&#160;City. Znamy to. Miasta podzielone. Dwa kluby, dwa obozy żywiołowej publiczności dopingujące swoich podczas derby. Historia zna coś lepszego: zawziętą, emocjonującą rywalizację miejską dwóch zespołów wyścigowych. W&#160;latach 50. Piero Ferrari, nastoletni syn założyciela marki, budził się przed świtem, słysząc sunącego za&#160;oknem Fiata Topolino z&#160;żółtą migającą lampą. Cała Modena wiedziała, co to [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/rywale-w-czerwieni/">Rywale w czerwieni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2943" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-2943" class="wp-image-2943 size-full" title="SCC_Rywale_w_czerwieni" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/01/5631800218_4026758238_b.jpg" alt="" width="500" height="375" /><p id="caption-attachment-2943" class="wp-caption-text"><em>Spojrzenie wzbogacone wiedzą o&nbsp;historii upewnia nas, że&nbsp;prawdziwym rywalem dla&nbsp;Ferrari było Maserati, nie Lamborghini</em></p></div>
<p style="text-align: left;"><strong>Tottenham i&nbsp;Arsenal. Man United i&nbsp;City. Znamy to. Miasta podzielone. Dwa kluby, dwa obozy żywiołowej publiczności dopingujące swoich podczas derby. Historia zna coś lepszego: zawziętą, emocjonującą rywalizację miejską dwóch zespołów wyścigowych</strong>.</p>
<p style="text-align: left;">W&nbsp;latach 50. Piero Ferrari, nastoletni syn założyciela marki, budził się przed świtem, słysząc sunącego za&nbsp;oknem Fiata Topolino z&nbsp;żółtą migającą lampą. Cała Modena wiedziała, co to znaczy. Czarny Fiat holował samochody wyścigowe przez&nbsp;miasto na&nbsp;próby na&nbsp;Aerautodromo – tor testowy na&nbsp;obwodzie miejskiego lądowiska. Piero chwytał wtedy rower i&nbsp;jechał za&nbsp;konwojem, by przyjrzeć się, jak konkurenci jego ojca wypróbowują swoje bolidy.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Dwie półkule</strong></p>
<div id="attachment_2957" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-2957" class="wp-image-2957 size-full" title="gp modena" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/01/gp-modena.jpg" alt="" width="500" height="327" /><p id="caption-attachment-2957" class="wp-caption-text"><em>Na&nbsp;starcie GP Modeny 22 września 1957 r. Jean Behra (4) i&nbsp;Harry Schell (6) na&nbsp;Maserati 250F; Luigi Musso (26) na&nbsp;Ferrari 156</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Via Emilia, w&nbsp;miastach ulica, a&nbsp;pomiędzy nimi szlak o&nbsp;rzymskich korzeniach komunikujący cały region, tnie Modenę na&nbsp;połowy. – Jeśli mieszkałeś w&nbsp;północnej, byłeś za&nbsp;Maserati. Jeśli w&nbsp;południowej, kibicowałeś nam – wspominał dyrektor sportowy Ferrari. Ta przynależność wynikała z&nbsp;położenia siedzib obu firm. Działały one o&nbsp;niecały kilometr od siebie. Maserati na&nbsp;północ od „równika” Via Emilia, Ferrari na&nbsp;południe – przynajmniej biuro, bo&nbsp;zakłady powstały w&nbsp;pobliskim Maranello.</p>
<p style="text-align: left;">Rywalizacja obu firm, a&nbsp;ściślej ich zespołów sportowych, trwała 20 lat, od powstania Ferrari w&nbsp;1947 r. do&nbsp;1967 r., po&nbsp;którym Maserati zmuszone było porzucić ambicje wyczynowe, przeżywając zarazem rozkwit w&nbsp;kategorii modeli GT.</p>
<p style="text-align: left;">Pierwszy, widowiskowy plan tej rywalizacji rozgrywał się w&nbsp;mieście. Znamy zjawisko <em>tifosi</em>, temperaturę włoskiego dopingu. Wyobraźmy sobie nie jedną, lecz&nbsp;dwie przeciwne grupy. W&nbsp;pierwszym rzędzie mechanicy i&nbsp;pracownicy obu producentów. Dalej – całe miasto. Areną zmagań był jesienny wyścig Gran Premio di Modena. Najpierw rozgrywany na&nbsp;Aerautodromo, później na&nbsp;ulicach wzdłuż zakola plant.</p>
<p style="text-align: left;">Na&nbsp;początku lat 50. w&nbsp;GP Modeny wygrywały Ferrari. Dwukrotnie (1950, 1951) triumfował Alberto Ascari, późniejszy Mistrz Świata Formuły 1. W&nbsp;1952 r. na&nbsp;szczycie podium stanął jego przyjaciel i&nbsp;wyścigowy mentor Gigi Villoresi. – González w&nbsp;Maserati był szybszy. Ja miałem lepsze hamulce. Po&nbsp;wyścigu Ferrari osobiście mi podziękował – jedyny raz – komentował. To nie było podziękowanie za&nbsp;wygraną, jedną z&nbsp;wielu, lecz&nbsp;za pokonanie Maserati.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Miasto, kraj, świat</strong></p>
<div id="attachment_2951" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-2951" class="wp-image-2951 size-full" title="SCC_Ferrari_Mille_Miglia" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/01/SCC_Ferrari_Mille_Miglia.jpg" alt="" width="500" height="314" /><p id="caption-attachment-2951" class="wp-caption-text"><em>Dominacja Ferrari nad&nbsp;Maserati w&nbsp;Mille Miglia, Targa Florio i&nbsp;innych wyścigach lat 50-tych przyczyniła się do&nbsp;rezygnacji marki spod&nbsp;znaku Tridente z&nbsp;dalszych startów</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Ogromne znaczenie dla&nbsp;obydwu firm – jak i&nbsp;całego sportu samochodowego – miał wyścig Mille Miglia, którego trasa licząca 1.600 km wiodła przez&nbsp;Modenę. Maserati z&nbsp;gwiazdami formatu Stirlinga Mossa z&nbsp;determinacją walczyło o&nbsp;choćby jedno zwycięstwo, ale&nbsp;aż do&nbsp;ostatniej edycji (1957) bez skutku. W&nbsp;latach powojennych z&nbsp;ośmioma wygranymi dominowało Ferrari.</p>
<p style="text-align: left;">Śladowy rewanż przyniosła Maserati rywalizacja w&nbsp;Targa Florio – drugim legendarnym wyścigu drogowym ściągającym konkurentów z&nbsp;całego świata. Ferrari rozpoczęło udział w&nbsp;nim od dwóch wygranych (1948-49), a&nbsp;w trzech innych edycjach zajęło niższe stopnie podium, ale&nbsp;pokonało Maserati. Firma spod&nbsp;znaku trójzęba Neptuna pochwalić się mogła trzykrotnym zdobyciem w&nbsp;Targa Florio pozycji wyższych od Ferrari, choć&nbsp;nie zwycięskich.</p>
<p style="text-align: left;">Spójrzmy na&nbsp;tę rywalizację z&nbsp;perspektywy szerszej niż miasto i&nbsp;kraj. W&nbsp;Mistrzostwach Świata producentów samochodów sportowych (od 1953 r.) Ferrari wygrało 8 z&nbsp;pierwszych dziesięciu sezonów. Maserati rok po&nbsp;roku wspinało się coraz wyżej, by w&nbsp;kulminacyjnych latach 1956 i&nbsp;57 do&nbsp;ostatniej rundy walczyć o&nbsp;triumf. Oba rozstrzygnięcia weszły do&nbsp;historii sportu. W&nbsp;1956 r. do&nbsp;1000-kilometrowego wyścigu w&nbsp;Kristianstad stanęło w&nbsp;szranki 10 kierowców Maserati i&nbsp;11 Ferrari. Wygrała załoga Phil Hill/Maurice Trintignant w&nbsp;Ferrari 290 MM. W&nbsp;rok później w&nbsp;dramatycznym finale w&nbsp;Caracas zmierzyły się potężne Maserati 450S z&nbsp;Ferrari 335S. Wygrał ponownie Hill, tym razem w&nbsp;parze z&nbsp;Peterem Collinsem, a&nbsp;hekatomba Maserati (4 zniszczone auta) przyczyniła się do&nbsp;rezygnacji tej marki z&nbsp;dalszych startów.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Fangio po&nbsp;raz piąty</strong></p>
<div id="attachment_2953" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-2953" class="wp-image-2953 size-full" title="SCC_Juan_Manuel_Fangio" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/01/SCC_Juan_Manuel_Fangio.jpg" alt="" width="500" height="244" /><p id="caption-attachment-2953" class="wp-caption-text"><em>Sukcesy Argentyńczyka Juana-Manuela Fangio pozwoliły odnieść Maserati swój największy sukces w&nbsp;historii &#8211; Mistrzostwo Świata Formuły 1 w&nbsp;1957 r.</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Czasowe wycofanie się Maserati ze sportu po&nbsp;sezonie 1957 miało też inne przyczyny. Wśród nich – osiągnięcie celu. Wielki Argentyńczyk Juan-Manuel Fangio w&nbsp;Maserati 250F wygrał cztery wyścigi i&nbsp;zdobył tytuł Mistrza Świata Formuły 1. Dla&nbsp;siebie piąty, dla&nbsp;Maserati pierwszy pełny. Ferrari, zwycięskie rok wcześniej i&nbsp;rok później, w&nbsp;sezonie 1957 nie miało nic do&nbsp;powiedzenia.</p>
<p style="text-align: left;">Ten wielki rewanż Maserati był z&nbsp;pozoru odosobniony. Statystyki rok po&nbsp;roku świadczą o&nbsp;wyraźniej przewadze Ferrari. To niepełna prawda. Za&nbsp;ostatecznymi wynikami kryła się zacięta walka. Gdy napięcie tej rywalizacji sięgało zenitu, obie firmy podkradały sobie kierowców i&nbsp;inżynierów, oskarżały o&nbsp;szpiegostwo, zarazem nie kryjąc wielkiego wzajemnego szacunku. Z&nbsp;czasem zażartość tych pojedynków zmalała. Maserati odnosiło sukcesy swymi Tipo 61 „Birdcage”, dostarczało silniki Cooperom z&nbsp;F1, aż w&nbsp;1967 r. nieodwołalnie porzuciło sport.</p>
<p style="text-align: left;">Przewaga Ferrari? Tak, ale&nbsp;nie miażdżąca, lecz&nbsp;okupiona najwyższym trudem – to pierwszy wniosek z&nbsp;historii „rywalizacji w&nbsp;czerwieni”, tradycyjnej barwie włoskich wyścigówek. Drugi: nie ulegajmy sugestiom z&nbsp;ostatnich lat, że&nbsp;naczelnym włoskim rywalem dla&nbsp;Ferrari jest Lamborghini. Ferrari zawsze na&nbsp;pierwszym miejscu stawiało sport, a&nbsp;Lamborghini w&nbsp;nim nie istniało. Spojrzenie wzbogacone wiedzą o&nbsp;historii upewnia nas, że&nbsp;prawdziwym rywalem i&nbsp;wyzwaniem dla&nbsp;Ferrari było Maserati. Dziś to już tylko historia, ale&nbsp;wciąż żywa. W&nbsp;Modenie pamiętają ją starsi i&nbsp;wie o&nbsp;niej każde dziecko.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Grzegorz Grątkowski / Supercar Club Poland</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/rywale-w-czerwieni/">Rywale w czerwieni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
