<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kotlina Kłodzka - Supercar Club</title>
	<atom:link href="https://supercarclub.pl/tag/kotlina-klodzka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>You drive, we care</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 May 2017 10:26:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Bezczelny typ</title>
		<link>https://supercarclub.pl/bezczelny-typ/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bezczelny-typ</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2012 07:35:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Supersamochody]]></category>
		<category><![CDATA[Gran Turismo]]></category>
		<category><![CDATA[Jesenik]]></category>
		<category><![CDATA[Kotlina Kłodzka]]></category>
		<category><![CDATA[Mitsubishi Lancer Evo X]]></category>
		<category><![CDATA[supercar club poland]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy gran turismo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.supercarclub.pl/?p=1909</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mała kawiarenka nad&#160;jeziorem Otmuchowskim, pocztówkowy krajobraz karłowatych domków podobnych do&#160;tych z austryjackiej wsi podalpejskiej. Brakuje tylko łąk ściętych jak od linijki i&#160;krów brzęczących wesołymi dzwonkami. Uwielbiam te strony i&#160;wracam tu regularnie nie tylko ze względu na&#160;widoki. W&#160;Paczkowie geriatryczna 46-tka, przepełniona pełnoletnimi Mercedesami sanatoryjnych kuracjuszy, rozwidla się na&#160;mało uczęszczaną drogę 382 i&#160;po&#160;kilku kilometrach przekracza granicę polsko-czeską. Tam w&#160;obęciach gór Złotych i&#160;Hrubego Jesenika pasjonat jazdy nabiera drugi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/bezczelny-typ/">Bezczelny typ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1956" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1956" class="wp-image-1956 size-full" title="paczkow" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2012/05/paczkow.jpg" alt="" width="500" height="335" /><p id="caption-attachment-1956" class="wp-caption-text"><em>Rynek w&nbsp;Paczkowie czaruje kolorowymi elewacjami domów. Ale&nbsp;ja nie o&nbsp;tym. W&nbsp;końcu nie przyjechałem tu dla&nbsp;przyjemności&#8230;</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Mała kawiarenka nad&nbsp;jeziorem Otmuchowskim, pocztówkowy krajobraz karłowatych domków podobnych do&nbsp;tych z austryjackiej wsi podalpejskiej. Brakuje tylko łąk ściętych jak od linijki i&nbsp;krów brzęczących wesołymi dzwonkami. Uwielbiam te strony i&nbsp;wracam tu regularnie nie tylko ze względu na&nbsp;widoki. W&nbsp;Paczkowie geriatryczna 46-tka, przepełniona pełnoletnimi Mercedesami sanatoryjnych kuracjuszy, rozwidla się na&nbsp;mało uczęszczaną drogę 382 i&nbsp;po&nbsp;kilku kilometrach przekracza granicę polsko-czeską. Tam w&nbsp;obęciach gór Złotych i&nbsp;Hrubego Jesenika pasjonat jazdy nabiera drugi oddech i&nbsp;wkracza na&nbsp;drogi równie piękne i&nbsp;kręte, co mało uczęszczane. Czego można więcej chcieć?</p>
<div id="attachment_1929" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1929" class="wp-image-1929 size-full" title="zlate" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2012/05/zlate.jpg" alt="" width="500" height="335" /><p id="caption-attachment-1929" class="wp-caption-text"><em>Zlate Hory, w&nbsp;XXI w. zastanie Cię tu gorączka, ale&nbsp;co najwyżej jazdy</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Samochodu! W&nbsp;przeciwieństwie do&nbsp;zeszłego roku, z&nbsp;biegówkami na&nbsp;dachu i pięcioma pasażerami na pokładzie, tym razem zabrałem urządzenie rozdziewiczające każdego kierowcę, który uważa, że&nbsp;za kierownicą doznał już wszystkiego. Ekstremum klubowej <em>krzywej gran turismo</em>, najbardziej kompetentny z&nbsp;wyzywających samochodów, krańcowy kompromis wyczynu i&nbsp;drogowej użyteczności &#8211; Mitsubishi Lancer Evo. Ciagle syty wrażeniami z rajdówki na&nbsp;bieszczadzkiej pętli zdecydowałem nie zmieniać surowości doznań za&nbsp;kierownicą, a&nbsp;jedynie przenieść się z&nbsp;wąskich i&nbsp;zaskakujących dróg karpackich na szersze i&nbsp;szybsze trasy wschodnich Sudetów. Czy&nbsp;i&nbsp;tu sprawdzi się koncepcja doładowanego sedana?</p>
<div id="attachment_1932" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1932" class="wp-image-1932 size-full" title="EvoX plener 02" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2012/05/EvoX-plener-02.jpg" alt="" width="500" height="333" /><p id="caption-attachment-1932" class="wp-caption-text"><em>W&nbsp;Lancerach Evo więcej chłopców stało się mężczyznami niż na&nbsp;tylnym siedzeniu aut rodziców</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Zlate Hory, początek i&nbsp;koniec mojej wyprawy. W tym miejscu w XIII w. rozgorzała i&nbsp;wygasła nadzieja na&nbsp;europejski Klondike &#8211; zresztą po&nbsp;dzis dzień odbywają sie tu zawody płukania złota. Są stąd trzy drogi do&nbsp;wyboru, pierwsza &#8211; szybsza &#8211; prowadząca przez&nbsp;Vrbno i&nbsp;nastepnie zamykająca od wschodu Jeseniki aż do&nbsp;Rymarova. Druga, bardziej techniczna i&nbsp;atrakcyjna krajobrazowo, przecinająca Jesenik i&nbsp;Bele pod&nbsp;Pradedem, z&nbsp;proszącym-się-o-Ferrari odcinkiem do&nbsp;Loucna nad&nbsp;Desnou, aż do&nbsp;Sumperka. Trzecia trasa ociera się o&nbsp;masyw polsko-czeskiego Śnieżnika, znana z&nbsp;licznych mijanych po&nbsp;drodze kurortów uzdrowiskowych, docierająca do&nbsp;Sumperka fenomenalną 446 lub&nbsp;kontynuowana główną 369 przez&nbsp;Olsany i&nbsp;Busin dołącza do&nbsp;11 i&nbsp;w Cervena Voda skręca na&nbsp;przefenomenalny odcinek do&nbsp;Zamberka. Wybór padł na&nbsp;opcję drugą, głównie ze względu na&nbsp;rekomendowane w&nbsp;scenariuszu klubowym Cervenohorskie Sedlo, czyli&nbsp;piękną przełęcz drogową sięgającą 1100 m npm.</p>
<div id="attachment_1954" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-1954" class="wp-image-1954 size-full" title="mapka_jesenik" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2012/05/mapka_jesenik.jpg" alt="" width="500" height="326" /><p id="caption-attachment-1954" class="wp-caption-text"><em>Czerwona trasa, przecinająca Cervenohorskie Sedlo, to pozycja obowiązkowa dla&nbsp;pasjonaty ambitnej jazdy</em></p></div>
<p style="text-align: left;">W&nbsp;przeciwieństwie do&nbsp;sąsiadujacej po&nbsp;zachodniej stronie Śnieznika Kotliny Kłodzkiej, rejon ten obfituje w&nbsp;cudownie puste i&nbsp;równe drogi, świetnie sprawdzające się pod&nbsp;kołami supersamochodów. Czy&nbsp;Lancera także? No właśnie nie. A&nbsp;przynajmniej nie do&nbsp;końca. Czasem odczuwam coś takiego, jak symbioza samochodu z&nbsp;drogą. Kiedy prowadzenie staje się intuicyjne jak chodzenie, a&nbsp;kierowca nie walczy z&nbsp;samochodem i&nbsp;samochód nie męczy się na drodze. Ot Impreza STi w&nbsp;Bieszczadach czy&nbsp;Gallardo na&nbsp;Grossglocknerze. Choć trudno zarzucić dziesiątce cokolwiek w&nbsp;kategoriach sportowych kompetencji, traci się tutaj przez&nbsp;swoją uniwersalność i&nbsp;asfaltowo-szutrowo-śnieżny kompromis konstrukcyjny. Po&nbsp;pierwsze środek ciężkości, zbyt wysoki jak na&nbsp;Cervenohorskie patelnie i&nbsp;w konsekwencji ciut-za-długa bezwładność odbicia zawieszenia na&nbsp;wyjściu. Brakuje mu w tym konkretnym środowisku płaszczkowatości Ferrari czy&nbsp;wyczuwalności drogi charakterystycznej dla&nbsp;R8. Po drugie silnik, pracujący zbyt ciężko dla&nbsp;uzyskania tego samego efektu, jaki osiągają bez spinki jego więksi pojemnościowo bracia. Po&nbsp;trzecie wrażenie ciągłej walki na&nbsp;drodze, które towarzyszy kierowcy prowadzącemu Evo.</p>
<p style="text-align: left;">Podziwiam supersamochody za&nbsp;to, że&nbsp;aby jechać szybko, nie muszą się starać. Swoboda z&nbsp;jaką przychodzi im skręcanie i&nbsp;ucieczka z&nbsp;zakrętu. W&nbsp;Evo zawsze jesteś zaangażowany w&nbsp;jazdę, każdy odcinek daje Ci poczucie, że właśnie stałeś się bohaterem, ale&nbsp;też nie możesz odseparować się od drogi, pozwolić na&nbsp;chwilę słabości. Cały czas czujesz, jak pracują wnętrzności samochodu i&nbsp;w jaki sposób akcja rąk na&nbsp;kierownicy i&nbsp;stopy na&nbsp;pedale gazu zamienia się w&nbsp;reakcję na&nbsp;kołach. Dla&nbsp;kontrastu Lambo ofiarowuje Ci tylko efekt finalny tych starań, nie wdając się w&nbsp;szczegóły pośredniczące. Jest przy&nbsp;tym na&nbsp;równi, a&nbsp;w konkretnych środowiskach, jeszcze bardziej skuteczne. Ech, szkoda że&nbsp;nie wziąłem tutaj Gallardo&#8230;</p>
<p style="text-align: left;">Wtem w bocznym lusterku pojawia się gość, zbyt szybko powiększający się aby&nbsp;sugerować, że&nbsp;kierowca przemieszcza się w&nbsp;tempie rekreacyjnym. Świetnie, to miejscowa 911-tka, idealny pretekst do&nbsp;sprawdzenia faktycznych możliwości Evo. Kilka kilometrów dalej wszelkie wątpliwości rozwiały się. Niedojrzały drogowy zawadiaka z&nbsp;Japonii zanihilował drogowego profesora wesoło zionąc ogniem z&nbsp;rur wydechowych na&nbsp;wyjściach z&nbsp;zakrętów. W&nbsp;trybie pełnej koncentracji staje się tak bezwzględnie szybki i&nbsp;nieosiągalny dla&nbsp;<em>aut trasowych</em>, że&nbsp;w głowie kierowcy mogą pojawić się wyrzuty sumienia z&nbsp;kopania leżącego. Chwilę później, kiedy odpuszczasz i&nbsp;przechodzisz w&nbsp;tryb crusingu, znowu zaczyna Cię denerwować, a&nbsp;to zbyt czułym układem kierowniczym, wiercącym w&nbsp;głowie buczeniem tłumików czy&nbsp;wiecznie wyczuwalną pracą przeniesienia napędu.</p>
<div style="width: 510px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" title="otmuchow" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2012/05/otmuchow.jpg" alt="" width="500" height="375" /><p class="wp-caption-text"><em>Jezioro Otmuchowskie przed zachodem Słońca</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Nastaje wieczór, czas uciekać do&nbsp;domu. Za&nbsp;każdym razem coraz ciężej rozstaję się z&nbsp;Jesenikami. Tym razem bogatszy o&nbsp;kolejne doświadczenie. Świat supersamochodów jest niezwykle różnorodny i&nbsp;nigdy nie przestaje Cię zaskakiwać. Jedyne co potrzebujesz, to właściwa droga. Tam pojawia się prawdziwa radość z&nbsp;jazdy i&nbsp;zrozumienie specyfiki samochodu. A Evo to naprawdę bezczelny typ.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Tomek / Supercar Club Poland</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/bezczelny-typ/">Bezczelny typ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
