<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rallycross - Supercar Club</title>
	<atom:link href="https://supercarclub.pl/tag/rallycross/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>You drive, we care</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 May 2017 10:23:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Najtrudniejszy rajd świata</title>
		<link>https://supercarclub.pl/lukasz-kabacinski-i-supercar-club-w-mistrzostwach-europy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lukasz-kabacinski-i-supercar-club-w-mistrzostwach-europy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 May 2013 14:06:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Supersamochody]]></category>
		<category><![CDATA[Rajd Eger]]></category>
		<category><![CDATA[Rajd Korsyki]]></category>
		<category><![CDATA[Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Europy]]></category>
		<category><![CDATA[Rallycross]]></category>
		<category><![CDATA[Renault Clio R3]]></category>
		<category><![CDATA[supercar club poland]]></category>
		<category><![CDATA[Szymon Gospodarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Kabaciński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.supercarclub.pl/?p=3019</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na&#160;Korsyce nie wygrywają szybcy kierowcy, tylko dobrze zgrane zespoły – słowa Hołka potwierdziły się już na&#160;pierwszych kilometrach Tour de Corse, ponoć najtrudniejszego rajdu asfaltowego świata. Początku mojej małej wielkiej przygody z&#160;Rajdowymi Mistrzostwami Europy. Wszystko zaczęło się od członkostwa w&#160;Supercar Club i&#160;rozmowy z&#160;Hołkiem. Stary, musisz spróbować, to przygoda życia – zachęcał człowiek, który w&#160;1997 roku stanął [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/lukasz-kabacinski-i-supercar-club-w-mistrzostwach-europy/">Najtrudniejszy rajd świata</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3049" style="width: 525px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D2_photo-Radek-Vojtěchovský-1.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3049" class="wp-image-3049 size-large" title="D2_photo Radek Vojtěchovský (1)" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D2_photo-Radek-Vojtěchovský-1-1024x682.jpg" alt="" width="515" height="342" /></a><p id="caption-attachment-3049" class="wp-caption-text"><em>Łukasz Kabaciński i&nbsp;Szymon Gospodarczyk na&nbsp;trasie Rajdu Korsyki, piątej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Europy</em></p></div>
<p style="text-align: left;"><strong><em>Na&nbsp;Korsyce nie wygrywają szybcy kierowcy, tylko dobrze zgrane zespoły</em> – słowa Hołka potwierdziły się już na&nbsp;pierwszych kilometrach Tour de Corse, ponoć najtrudniejszego rajdu asfaltowego świata. Początku mojej małej wielkiej przygody z&nbsp;Rajdowymi Mistrzostwami Europy.</strong></p>
<p style="text-align: left;">Wszystko zaczęło się od członkostwa w&nbsp;Supercar Club i&nbsp;rozmowy z&nbsp;Hołkiem. <em>Stary, musisz spróbować, to przygoda życia</em> – zachęcał człowiek, który w&nbsp;1997 roku stanął na&nbsp;szczycie rajdowej Europy. Z&nbsp;takim nauczycielem brakowało mi już tylko kompetentnego zespołu i&nbsp;konkurencyjnej maszyny, co wkrótce ziściło się w&nbsp;osobach chłopaków z&nbsp;2Brally, pilota Szymona Gospodarczyka i&nbsp;Renault Clio Sport R3 z&nbsp;fabrycznej stajni. Jak zaczynać to z&nbsp;wysokiego C, a&nbsp;nawet <em>K</em> – decyzja została podjęta, szlaki Mistrzostw Europy przecieramy na&nbsp;Korsyce. Wcześniej treningowo postanowiliśmy pojechać Rajd Eger na&nbsp;Węgrzech.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wtorek – Środa (14-15 maja): zapoznanie z&nbsp;trasą</strong><br /> W&nbsp;trakcie którego okazało się, że&nbsp;to trasy na&nbsp;Węgrzech były bardziej równe niż te na&nbsp;Korsyce! W&nbsp;dwa dni przejechaliśmy z&nbsp;Szymonem całą wyspę, robiąc ok. 1 000 km i&nbsp;opisując dwukrotnie odcinki. Hołek wielokrotnie zwracał uwagę, jak ważny jest tu opis i&nbsp;jego dyktowanie. Wręcz kluczowy, bo&nbsp;nie sposób zapamiętać tak wielu zakrętów, przechodzących w&nbsp;takim tempie jeden w&nbsp;drugi, raz zaciskając się, innym razem otwierając, usianych na&nbsp;każdym kroku pułapkami. Nawet miejscowi mają z&nbsp;nimi problem.</p>
<div id="attachment_3054" style="width: 525px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D1_photo-Radek-Vojtěchovský.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3054" class="wp-image-3054 size-large" title="D1_photo Radek Vojtěchovský" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D1_photo-Radek-Vojtěchovský-1024x682.jpg" alt="" width="515" height="342" /></a><p id="caption-attachment-3054" class="wp-caption-text"><em>Strefa serwisowa przed startem do&nbsp;pierwszego odcinka</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Największe zaskoczenie z&nbsp;opisu? To że&nbsp;większość zakrętów jest niewidocznych, czyli&nbsp;opis i&nbsp;jego dyktowanie muszą być perfekcyjne zgrane, aby&nbsp;kierowca mógł jechać szybko na&nbsp;ślepo i&nbsp;nie skończyć w&nbsp;jednej z&nbsp;kilkusetmetrowych przepaści, z&nbsp;których samochodów już się tutaj nie wyciąga. Odcinki bardzo długie, wąskie i&nbsp;zdradliwe, o&nbsp;czym wiedzieliśmy przed rajdem. Tylko dwa poniżej 20 km, większość ok. 23 – 28 km. Niewiarygodnie kręte, wystarczy spojrzeć na&nbsp;statystykę: 10 000 zakrętów wplecionych w&nbsp;250 km odcinków specjalnych, co daje 4 zakręty na&nbsp;każde 100 m…</p>
<div style="width: 510px" class="wp-caption alignnone"><img decoding="async" title="SCC_strefa_serwisowa" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/SCC_strefa_serwisowa.jpg" alt="" width="500" height="333" /><p class="wp-caption-text"><em>Inauguracja Tour de Corse</em></p></div>
<p style="text-align: left;"><strong>Czwartek (16 maja): testy przed rajdem</strong><br /> Czyli&nbsp;pierwsze kilometry przejechane szybko, po&nbsp;których wprowadziliśmy korekty w&nbsp;ustawieniach zawieszenia. Zaskakująco odcinki są tu dosyć wyboiste i&nbsp;miejscami brudne, dobre czucie drogi jest więc&nbsp;kluczowe. Nawet dobrze, bo&nbsp;lata spędzone w&nbsp;rallycrossie przyzwyczaiły mnie do&nbsp;takich warunków, gdzie przyczepności trzeba szukać, a&nbsp;nie ufać w&nbsp;100 procentach oponom.</p>
<div id="attachment_3058" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/SCC_pamiatkowe_zdjecie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3058" class="wp-image-3058 size-full" title="SCC_pamiatkowe_zdjecie" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/SCC_pamiatkowe_zdjecie.jpg" alt="" width="500" height="392" /></a><p id="caption-attachment-3058" class="wp-caption-text"><em>Pamiątkowe zdjęcie przed startem</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Później zakulisowe pogawędki i&nbsp;pamiątkowe zdjęcie z&nbsp;wszystkimi zawodnikami. Brian Bouffier i&nbsp;Robert Kubica utwierdzają nas w&nbsp;przekonaniu, że&nbsp;jest to najtrudniejszy asfaltowy rajd świata. Takie słowa z&nbsp;ust faworytów otwierają nam oczy – zabawa się skończyła, jutro rano zaczyna się walka z&nbsp;drogą, rywalami i, przede wszystkim, sobą samym.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Piątek (17 maja): start</strong><br />
7:15 wyjeżdżamy z&nbsp;parku, ale&nbsp;dopiero ok. 10 trafiamy na&nbsp;odcinek. Prognozy pogody mówią o&nbsp;słońcu i&nbsp;czystym niebie, ale&nbsp;nad&nbsp;nami ulewa. Rozpoczyna się więc&nbsp;ruletka z&nbsp;doborem opon &#8211; ryzykować „sliki” czy&nbsp;„deszcze”… Ostatecznie zakładamy 4 opony na&nbsp;deszcz.</p>
<p style="text-align: left;">Na&nbsp;przekór losu wychodzi słońce, asfalt wysycha i&nbsp;w połowie odcinka nie mamy już opon z&nbsp;przodu. Droga do&nbsp;mety to przyspieszony kurs przetrwania, szukanie kompromisu między szybkością a&nbsp;oszczędnością opon.</p>
<p style="text-align: left;">Kolejny odcinek jedziemy już na&nbsp;slikach, co znowu okazuje się nietrafionym wyborem – tym razem bardzo wilgotno i&nbsp;brudno. W&nbsp;tym gąszczu zakrętów trudno skupić się na&nbsp;opisie, kiedy głównym problemem jest trafić w&nbsp;drogę. W&nbsp;efekcie dojeżdżając do&nbsp;serwisu jesteśmy mocno rozczarowani, ale&nbsp;co ważniejsze bezstratni i&nbsp;wciąż w&nbsp;rywalizacji.</p>
<div id="attachment_3061" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D2_photo-Marek-Pléha-4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3061" class="wp-image-3061 size-full" title="D2_photo Marek Pléha (4)" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/D2_photo-Marek-Pléha-4.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a><p id="caption-attachment-3061" class="wp-caption-text"><em>Rajd Korsyki, dzień 1</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Do&nbsp;końca dnia, oprócz słońca, uśmiecha się do&nbsp;nas także los, dzięki czemu uzyskujemy przewagę pół minuty nad&nbsp;najbliższym przeciwnikiem i&nbsp;kończymy dzień na&nbsp;piątym miejscu w&nbsp;klasie piątej.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Sobota (18 maja): zaufanie</strong><br />
Kolejny dzień to szkoła życia. Przyjmujemy założenie, że&nbsp;jedziemy własnym tempem, ale&nbsp;nie zachowawczo – za&nbsp;radą Hołka powoli obcinamy margines ryzyka wraz z&nbsp;rosnącą pewnością na&nbsp;drodze. Mamy do&nbsp;nadgonienia minutę do&nbsp;czwartego miejsca.</p>
<div id="attachment_3063" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/ka10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3063" class="wp-image-3063 size-full" title="ka10" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/ka10.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a><p id="caption-attachment-3063" class="wp-caption-text"><em>Rajd Korsyki, dzień 2</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Po&nbsp;pierwszej próbie odrabiamy 32 sekundy do&nbsp;Punto s1600 z&nbsp;włoską załogą na&nbsp;pokładzie. Kolejne odcinki to ponowna walka z&nbsp;przedwcześnie kończącymi się oponami, dlatego&nbsp;przed strefą serwisową tracimy 2 sekundy do&nbsp;Punto. Co ważniejsze, mam coraz lepsze czucie samochodu i&nbsp;notatek Szymona, mogę bardziej skupić się szukaniu czasu, a&nbsp;w tym rajdzie ma to niebagatelne znaczenie.</p>
<p style="text-align: left;">W&nbsp;serwisie konsultacja z&nbsp;zespołem i&nbsp;domem &#8211; córka namawia, żeby gonić i&nbsp;być na&nbsp;podium. Nie mam chyba wyboru&nbsp;:). Hołek studzi zapały i&nbsp;naciska, że&nbsp;meta jest najważniejsza. Trzeba niebywałego doświadczenia, aby&nbsp;w&nbsp;takich chwilach zachować rozsądek. Konsultacja z&nbsp;Mentorem dodaje nam pewności i&nbsp;po&nbsp;strefie serwisowej, już jako jedyni Polacy na&nbsp;trasie, stajemy w&nbsp;pełnej gotowości.</p>
<div id="attachment_3066" style="width: 510px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/ka13.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3066" class="wp-image-3066 size-full" title="ka13" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/ka13.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a><p id="caption-attachment-3066" class="wp-caption-text"><em>Rajd Korsyki, dzień 2</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Kolejny odcinek to nasz najlepszy OS w&nbsp;rajdzie, świetne wyczucie auta i&nbsp;drogi, zakręty trafiane w&nbsp;dziesiątkę, płynny tor jazdy i&nbsp;perfekcyjna robota Szymona. Na&nbsp;mecie odrabiamy 22 sekundy do&nbsp;Punto. Renault Clio R3 z&nbsp;lokalnym kierowcą wypada i&nbsp;jesteśmy na&nbsp;trzecim miejscu, do&nbsp;drugiego tracąc mniej niż 6 sekund.</p>
<p style="text-align: left;">Ostatni odcinek upływa jak marzenie, czuję jak z&nbsp;każdą chwilą nabieram ochoty do&nbsp;przyspieszenia już wypracowanego tempa. Rosnąca pewność z&nbsp;jednej strony cieszy, ale&nbsp;z&nbsp;drugiej pojawia się obawa – czy&nbsp;już nie za&nbsp;szybko. W&nbsp;pewnym momencie pokładam zbyt duże zaufanie w&nbsp;opis &#8211; zakręt 3+ okazuje się być 2…</p>
<div id="attachment_3069" style="width: 490px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/Clipboard01.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3069" class="wp-image-3069 size-full" title="Clipboard01" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/Clipboard01.jpg" alt="" width="480" height="270" /></a><p id="caption-attachment-3069" class="wp-caption-text"><em>Efekt błędu na&nbsp;14 km przed metą ostatniego odcinka rajdu</em></p></div>
<p style="text-align: left;">Na&nbsp;tym rajdzie nie ma miejsca na&nbsp;korekty i&nbsp;ratowania. Łapię za&nbsp;ręczny, aby&nbsp;ochronić przed zbliżającym się murkiem kluczowe przednie koła. Po&nbsp;uderzeniu w&nbsp;lusterku widzimy koło&nbsp;stojące w&nbsp;poprzek auta. Do&nbsp;mety już tylko 14 km, po&nbsp;dwóch kolejnych nie mamy opony &#8211; jedziemy na&nbsp;trzech kołach i&nbsp;feldze. Za&nbsp;metą rajdu szybko sprawdzamy stan samochodu. Nie jest źle, zawieszenie całe, dodatkowo udało się założyć koło&nbsp;zapasowe.</p>
<div id="attachment_3071" style="width: 490px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/Clipboard02.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3071" class="wp-image-3071 size-full" title="Clipboard02" src="https://supercarclub.pl/wp-content/uploads/2013/04/Clipboard02.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a><p id="caption-attachment-3071" class="wp-caption-text"><em>Najszybsza polska załoga na&nbsp;Rajdzie Korsyki A.D. 2013</em></p></div>
<p style="text-align: left;"><strong>Mamy trzecie miejsce!</strong><br />
Przewaga nad&nbsp;kolejnym zawodnikiem była tak duża, że&nbsp;wiedzieliśmy, że&nbsp;jeśli dojedziemy do&nbsp;serwisu, to puchar z&nbsp;Tour de Corse jest nasz. Udało się. Na&nbsp;uroczystej imprezie zakończenia rajdu w&nbsp;Ajaccio bardzo dużo Polaków, wspaniała atmosfera pomimo ulewy.</p>
<p style="text-align: left;">Jak po&nbsp;trudnym egzaminie ogarnia nas niezwykle przyjemnie uczucie schodzącego napięcia i&nbsp;satysfakcji z&nbsp;dobrze wykonanej roboty. Spisał się zespół techniczny, Szymon na&nbsp;prawym fotelu i&nbsp;moja rodzina, która do&nbsp;ostatniego metra przed metą trzymała kciuki. Wszystko to nie miałoby miejsca, gdyby nie wierni sponsorzy i&nbsp;Hołek, którego doświadczenie było niebagatelną komponentą naszego sukcesu. Szczere podziękowania dla&nbsp;wszystkich i&nbsp;do&nbsp;zobaczenia na&nbsp;trasach GEKO Ypres Rally w&nbsp;Belgii między 27 a&nbsp;29 czerwca.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Łukasz Kabaciński / Supercar Club Poland</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://supercarclub.pl/lukasz-kabacinski-i-supercar-club-w-mistrzostwach-europy/">Najtrudniejszy rajd świata</a> pochodzi z serwisu <a href="https://supercarclub.pl">Supercar Club</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
